Wpis

wtorek, 16 sierpnia 2011

Ściągi, ściągi i ściągi. 8 sposobów.

Jak powszechnie wiadomo niedawno nastąpił okres wakacyjny, tak więc można trochę powspominać. Muszę tutaj zaznaczyć, że wspomnienia z lat wcześniejszych będą niezbędne gdyż zauważyłem coś obrzydliwego u siebie jako już chyba weterana, mianowicie znudziło mi się ściąganie co można śmiało zinterpretować jako lenistwo bo mowa głównie o takim ściąganiu do którego trzeba cokolwiek przygotować. Wbrew pozorom często przygotowania przerastają stopień w jaki taka „pomoc” się przysłuży.


Przed wami 8 mi najbliższych sposobów ściągania!

1. Klasyk – ściąga napisana na skrawku papieru długopisem, z rozwojem techniki ewoluowała i stała się drukowanym, ładnie wyciętym arcydziełem pisanym małą czcionką 5-4-3, zależnie od wzroku posiadacza, co mimo pozoru daje wielki luksus kiedy ściąga zawiera materiał na egzamin z całego semestru (głównie chodzi o zachowanie jej w jak najmniejszych gabarytach). Jednak taka ściąga mimo popularności wynikającej z prostoty wykonania posiada wiele wad. Głównie dlatego, że musi być troszkę spora a na polu bitwy winna być trzymana w ręce lub ewentualnie na kolanie, co dla przeciętnie bystrego przeciwnika czyni ze swojego posiadacza łatwy i widoczny cel. Kobiety mają nieco lepiej przy ściąganiu, mogą ją schować w części swojej garderoby o której zapytanie przez profesora było by dla niego nieco kłopotliwe.

2. Długopis – większość ściąg oparta jest o klasyk jak i większość aut o silnik spalinowy. Jednak należy wspomnieć o niektórych z nich, jednym z najbezpieczniejszych sposobów na udane kolokwium jest ściąga naklejona na długopis, ewentualnie wsadzona do przeźroczystego długopisu. Naklejać najlepiej na rozsądnie najszerszy długopis koloru białego co by kamuflaż był jak najlepszy. Taki długopis jest naprawdę ciężko wykrywalny przez radary przeciwnika, a w zgrabnych rączkach kompletnie niewykrywalny. Posiada swoje wady, przede wszystkim mała pojemność co zmusza studenta do użycia swojego ponadprzeciętnego sprytu i napisania ściągi małą czcionką (trzymamy długopis blisko twarzy co ułatwia odczytywanie) oraz skrótami (strasznie drażniące dla towarzyszy broni przy kserowaniu) wybierając najistotniejsze fragmenty notatek. Jednak na małe kolokwia w sam raz ewentualnie na większe można przygotować kilka sztuk i podmieniać „bo się wypisał”.

3. Podkład niezwyczajny – „niezwyczajny” a to dlatego, że zwyczajnym podkładem winno się nazywać podłożenie wcześniej napisanej pracy w przypadku kiedy po prostu :D odpowiednio wcześniej znało się pytania. Podkład niezwyczajny polega na napisaniu ściągi własnoręcznie (wiem to boli) długopisem na kartkach takich samych, jak te na których mamy zamiar pisać kolokwium. Następnie na polu bitwy pierwsze minuty należy zachować pozory zwykłego bezstronnego cywila piszącego po kartce. Po chwili zgrabnym ruchem spod bluzy lub pobliskiej torby wyciągamy przygotowany podkład i wkładamy w naszą kartkę aby udawał napisany przed chwilą tekst. Następnie ściągamy jak gdyby nigdy nic i pod koniec zgrabnym ruchem zawijamy podkładzik np. do torby. Sposób ten trochę inwazyjny i bystrzacha spacerujący po okopach może zauważyć co się dzieje jednak przy masowym starciu gdzie sala upchana jest po brzegi zwykle przemknie uznając ściągę za to, co ona udaje.

4. Inspektor gadżet – w tym pojęciu zawarte są wszystkie kupne gadżety, typu długopis z samozwijającą się ściągą, linijka z podobnym systemem, telefony z słuchawkami czy też inne bajery. Bardzo często w tych zabaweczkach występuje przerost formy nad treścią, wszystko fajnie w sklepie, ale podczas kolokwium albo za głośno się działa, zbyt awaryjnie, zbyt ostentacyjnie lub po prostu nie tak jak sobie to wymarzyliśmy przy kasie. Większość tych gadżetów da się zastąpić rękodziełem własnym dopasowanym do właściciela.

5. Współpraca – tutaj nie można określić przebiegu zdarzeń. Bywają wygrane jak i przegrane starcia. Gdzieś dookoła nas musi znajdować się towarzysz co coś potrafi lub dobrze ściąga. Wtedy współpracujemy, delikatnie parafrazując zawartość kartki tej osoby.

6. Notatki – rzadko spotykana ze względu na warunki wymagane do jej spełnienia. Gestapo musi zezwolić na pozostawienie książki, zeszytu czy tym podobnych narzędzi. Raz, że to się nie zdarza a dwa prawdziwy student takich rzeczy nie posiada. Poza tym norma, umiejętność użytkowania średniozaawansowana wymagana.

7. The Wall – nazwa wskazująca na jedną z odmian tej techniki, bardzo inwazyjna, bardzo niebezpieczna i wymagająca wielkich umiejętności. Chodzi tutaj o tworzenie ściągi zaraz przed egzaminem korzystając przy tym z najbliższego otoczenia np. ściana, ławka, żaluzje, kaloryfer, kolega, koleżanka czy okno. Mieści się mało, czasu na stworzenie też mało i wymaga „gibkości ukrytej” od twórcy aby ją zasłaniał przed ostrzałem spojrzeń wędrującego gestapo. Ostatecznie najbezpieczniej jest takie dzieło usunąć co także nie jest najłatwiejsze. Zgodnie z przysłowiem „tonący brzytwy się chwyta” tą formę ściągania wykorzystujemy tylko w ostateczności.

8. Kac – forma starsza od najstarszego zawodu świata. Czyli szok na wieść, o za sekundę nadchodzącym egzaminie. Pozostając w tym szoku jak po wybuchu granatu ściągamy na spontanie używając wszystkich możliwych technik głównie połączonych z pozyskiwaniem „co się da” z otoczenia.

Oczywiście opisy jak i malutkie komentarze są jak najbardziej subiektywne i z życia wzięte.



Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
porytypl
Czas publikacji:
wtorek, 16 sierpnia 2011 21:31

Polecane wpisy